OTO JEGO HISTORIA
Na początku miał być to samochód kupiony na czas malowania wcześniej opisanego Golfa, czyli auto zastępcze. Oczywiście nie mógł być to samochód totalnie obojętny. Dla ludzi takich jak my, samochód to nie tylko środek transportu. Już dawno podobał nam się Passat B3 Kombi, więc takiego szukaliśmy. Miał być to zwykły zadbany egzemplarz biały lub czerwony, tani w utrzymania i łatwy do późniejszej sprzedaży. Po kilku obejrzanych autach już było wiadomo musi być czerwony i musi mieć chociaż szyberdach i centralny zamek. Stosunkowo szybko znaleźliśmy 2 egzemplarze, jeden w komisie w Chorzowie 1,8 benzyna, drugi u znajomego mechanika 1.9TD rocznik ‘91. Przejechaliśmy się 1,9TD i powiem ze zwolennikiem diesla nie jesteśmy, ale kombi i małe spalanie to rozsądne rozwiązanie, które jest poszukiwane przez ludzi. Z wyposażenia miał elektryczne szyby przednie, lusterka, felgi 15 cali, podgrzewane spryskiwacze, centralny zamek, oczywiście szyberdach (choć niesprawny, ale był) i stan techniczny auta była naprawdę zadowalający. Poprzedni właściciel dbał o niego. Miał oczywiście kilka niedociągnięć, ale nic rażącego. W niektórych miejscach pojawiały się oznaki korozji, halogen i lampa przednia pęknięte, przedni zderzak pęknięty, tylni lekko zdeformowany. Natomiast cały środek był jasnego koloru, zadbany, ale jednak nie przypadł nam do gustu. Już handlowaliśmy częściami, wiec środek od razu miał być zmieniony na czarny. Chcieliśmy naprawić tych kilka mankamentów, pojeździć i sprzedać. Ale potoczyło się inaczej …
Tak wyglądał jak go kupiliśmy.
Środek wyglądał tak
Strona 1 |